Google tłumaczy, że sztuczna inteligencja w reklamach nie ma sprawiać, że wszystkie marki będą mówiły tak samo. Wręcz przeciwnie, ma pomagać tworzyć więcej różnych wersji reklam i lepiej dopasować je do odbiorców. Firma podkreśla też, że mimo automatyzacji to reklamodawca nadal decyduje o tym, jak wygląda komunikacja marki i w jakim kierunku idą kampanie.

W skrócie:

  • Dla marketerów oznacza to zmianę podejścia do tworzenia contentu.
  • Google odpowiada na rosnące obawy marketerów dotyczące „morza identycznych reklam” generowanych przez AI.
  • Firma przekonuje, że sztuczna inteligencja ma pomagać w skalowaniu kreatywności, a nie ujednolicać komunikację marek.
  • Coraz większy nacisk kładziony jest na kontrolę reklamodawcy: wytyczne tekstowe, AI briefs, kontrolę assetów i różne warianty komunikacji.
  • Google wyraźnie sugeruje nowy kierunek dla kampanii: więcej wersji reklam, więcej landing page’y i więcej komunikatów dopasowanych do konkretnych odbiorców.

Google uspokaja rynek: AI nie ma tworzyć klonów reklam

W najnowszym odcinku podcastu Google Ads Decoded firma odniosła się do coraz częściej pojawiającego się problemu: czy masowe wykorzystanie AI w reklamach nie doprowadzi do sytuacji, w której wszystkie marki zaczną komunikować się identycznie?

Google twierdzi, że jest wręcz odwrotnie. Według firmy AI ma zwiększać różnorodność kreacji i umożliwiać szybsze testowanie komunikatów, zamiast produkować zunifikowane reklamy „na jedno kopyto”. Charles Boyd, Group Product Manager for Creative w Google, podkreślił, że największą wartością generatywnego AI jest możliwość tworzenia wielu wariantów kreacji na dużą skalę.

To ważna informacja dla branży PPC i SEO. Google coraz wyraźniej pokazuje, że przyszłość reklam nie będzie opierać się na pojedynczych reklamach czy słowach kluczowych, ale na łączeniu różnych elementów: sygnałów od użytkowników, grup odbiorców i materiałów reklamowych.

„Advertiser in the loop”. Google chce, żeby marketer nadal trzymał ster

Jednym z najczęściej powtarzanych określeń podczas rozmowy było „advertiser-in-the-loop”. Google wyraźnie zaznacza, że automatyzacja ma wspierać marketera, ale nie zastępować jego strategii i kontroli nad komunikacją marki.

Firma rozwija zestaw narzędzi pozwalających wpływać na generowane treści, m.in.:

  • text guidelines,
  • AI briefs,
  • Asset Studio,
  • brand guidance,
  • kontrolę Final URL Expansion,
  • podglądy ulepszeń video.

Reklamodawcy mogą obecnie dodawać nawet 40 wytycznych tekstowych dla kampanii. AI ma wtedy pilnować, by wygenerowane treści nie używały określonych sformułowań lub nie odbiegały od tonu marki.

Wygląda to jak próba pogodzenia dwóch światów: pełnej automatyzacji i potrzeby zachowania charakteru marki. Jeszcze rok temu wielu specjalistów traktowało automatyzację Google Ads jako coś, nad którą trudno zapanować. Dziś Google pokazuje, że chce oddać część kontroli z powrotem reklamodawcom.

 “AI nie rozwiąże problemu nijakiej komunikacji. Jeśli marka nie ma wyrazistego tonu i strategii, automatyzacja tylko szybciej pokaże ten problem na większą skalę” 

– Łukasz, PPC Specialist w Semtree

Koniec jednej wersji reklamy? Google chce wielu wariantów

Bardzo ciekawym wątkiem całej dyskusji jest rosnące znaczenie różnorodności kreacji. Google coraz częściej sugeruje tworzenie:

  • wielu Responsive Search Ads,
  • różnych landing page’y,
  • komunikatów dla konkretnych grup odbiorców,
  • różnych formatów i proporcji assetów,
  • osobnych komunikatów dla różnych etapów lejka.

Jeszcze kilka lat temu rekomendacja, by w jednej grupie reklam testować różne landing page’e, dla wielu specjalistów PPC byłaby herezją. Dziś Google otwarcie zachęca do takiego podejścia, ponieważ systemy AI mają dynamicznie dobierać kombinacje nagłówków, opisów, assetów i stron docelowych do intencji użytkownika.

Co to oznacza dla marketerów?

To kolejny sygnał, że kampanie reklamowe będą coraz bardziej przypominały „systemy contentowe” niż zestawy pojedynczych reklam.

Marki, które nadal opierają komunikację na kilku uniwersalnych kreacjach, mogą mieć problem z konkurencyjnością w środowisku AI-driven advertising. Zgarniać laury będą ci, którzy dostarczą Google większą liczbę jakościowych wariantów komunikacji.

AI video dla każdego. Google obniża próg wejścia

Google zapowiedziało również rozwój integracji Veo z Google Ads i Asset Studio. Reklamodawcy będą mogli generować krótkie materiały video na podstawie kilku obrazów produktowych. To kolejny krok w stronę demokratyzacji produkcji kreatywnej. Google chce, aby nawet mniejsze firmy mogły łatwo tworzyć assety video bez rozbudowanych zespołów produkcyjnych.

Perspektywa Semtree

To może mocno zmienić rynek performance marketingu. Video już teraz staje się podstawowym formatem reklamowym, a AI znacząco obniża koszt wejścia w produkcję contentu. Jednocześnie rośnie znaczenie strategii i jakości briefu.

“Kłopotliwe może być to, że wszyscy będą mogli produkować content równie szybko. Wyróżni się ten, kto ma lepszy pomysł, lepiej zna odbiorców i potrafi budować spójny brand”

AI przyspieszy różnicowanie marek, ale tylko tych, które mają coś do powiedzenia

AI nie będzie przewagą samą w sobie. Przewagą pozostanie strategia marki, znajomość odbiorcy i jakość komunikacji. Google wyraźnie sygnalizuje, że przyszłość reklam to dynamiczne systemy kreatywne, a nie statyczne kampanie oparte na kilku reklamach i jednym zestawie słów kluczowych.

Dla branży SEO i marketingu to kolejny dowód, że znaczenie brandingu, spójnej komunikacji i jakościowego contentu będzie tylko rosło również w świecie zdominowanym przez AI.

Zacnym autorem tego wpisu jest Radosław Ostrowski
Autor artykułu:
Radosław Ostrowski
Co-Founder & CEO

Dla Radka każda kampania zaczyna się od dogłębnej analizy. Łączy socjologiczne zaplecze z biznesowym podejściem, aby maksymalizować ROAS, a w efekcie końcowym wyśrubować ROI do granic możliwości każdego serwisu.